poniedziałek, 14 listopada 2011

'NIE BÓJ SIĘ , JA JESTEM Z TOBĄ"...

Brat Marian Pawlas, który głosił kazanie Słowa Bożego na niedzielnym zgromadzeniu zboru w Palowicach 13 listopada 2011', odczytał najpierw wersety z Dziejów Apostolskich 18: 1-11. Wersy te stały się kanwą rozważań Słowa Bożego..
Czasami w życiu następuje moment, w którym rezygnujemy z zadań, których się wcześniej podjęliśmy.Przychodzą też czasami takie chwile, że nie chce się nam żyć-prosimy nawet Boga, by zabrał nas do Siebie.Takie momenty przychodzą też w życiu duchowym...Pan Bóg otwiera nam drzwi, a my nie chcemy przez nie przejść...
W Biblii spotykamy też takich mężów Bożych, którzy przechodzą takie chwile.Wymienić tu można Mojżesza(4 Ks. Mojż.11), Jozuego, gdy dociera do ziemi obiecanej,uciekającego  Eliasza proszącego Boga, by go zabrał do Siebie, Hioba, mającego chwile zwątpienia i załamania.Momenty zwątpienia widzimy też u Jonasza, Jeremiasza, czy Ozeasza...W 1 Liście do Koryntian 2:3 Ap. Paweł przybywa z Aten do Koryntu.Z jednej strony widzimy giganta, wydawać by się mogło człowieka silnego fizycznie i psychicznie.Ale tak nie jest. Bo Paweł przychodzi w słabości i trwodze, pełnego wątpliwości , chorego cieleśnie(mówi o cierniu wbitym w ciało).Współczujemy temu mężowi...Przychodzącemu do Koryntu, będącego miastem rozpusty, niemoralności i często wulgarnej zabawy i pijaństwa.Możemy się o tym dowiedzieć z Listu do Rzymian 1:18...Patrząc na gorszące zabawy "ze świata", oburzamy się na zachowania ludzi.Jesteśmy w tym podobni do Ap. Pawła.Lecz w naszym życiu potrzebni są ludzie, na których możemy liczyć i na nich polegać.Paweł miał też takich zaufanych ludzi - Akwillę i Priscyllę.Często jest tak, że chcąc w swoim otoczeniu, w swoim domu żyć w stu procentach dla Jezusa, to napotykamy na opozycję.W Nowym Testamencie prześladowanie jest głównym elementem opozycji.Pan Jezus przychodzi do Pawła w nocnym widzeniu i pokrzepiając go mówi mu: "nie bój się, bo Jestem z tobą..."
W Biblii 366 razy spotykamy się z Bożym zapewnieniem "nie bój się"...
Pan Bóg daje nam  3 OBIETNICE:
1/. Obietnica Bożej obecności (jestem z Tobą, zapewnia nas Bóg !);gdy jestem sam w domu, Bóg mówi-jestem z tobą! Emanuel - Bóg z nami!
Apostoł Paweł potrzebował zapewnienia Pana Boga. A Pan zapewnia:Jestem z tobą! Gdy przychodzą w życiu trudne chwile, Bóg mówi do mnie: Jestem z tobą!
Gdy grzeszysz- Pan Jezus czeka!!! "Ja jestem z tobą i nikt się nie targnie na twoje życie. Nie bój się, bo jesteś w moim ręku". Pan Bóg ma cel w naszym życiu.
Być może nastaną trudne chwile,lecz Pan Bóg powołał nas do wykonania zadania.
2/.Obietnica Bożej opieki;
Ani inny człowiek, ani diabeł nie może nas zniszczyć.Tylko Pan Bóg pewnego dnia wezwie nas do siebie.Od chwili nawrócenia Pan ma plan w twoim życiu.Jeśli świadomie grzeszymy, to Boża ochrona- lokalny kościół, przestaje działać. Bóg daje nam obietnicę Swojej ochrony!
3/.Obietnica Bożych możliwości;
W 1 liście do Koryntian 6:9-11 czytamy: 'nie bój się, Ja jestem z tobą"...Pan Bóg chce, byśmy zauważyli, jakie On daje nam możliwości.Musimy wrócić do prostego głoszenia Ewangelii- mówić w prosty sposób o Panu Jezusie!
Pan Bóg przypomina nam, że jest Bogiem możliwości!!! Zacznijmy na nowo dzielić się Ewangelią o Jezusie Chrystusie. Jeżeli jesteś człowiekiem nawróconym, to Pan Bóg daje obietnicę, że jest z tobą i będzie cię prowadził, bo jestem w Jego planie!!!





piątek, 11 listopada 2011

MOJA MAMA - WSPOMNIENIE

Dziś święto odzyskania przez Polskę niepodległości. Ale dla mnie jest to dzień szczególny z innego względu. Bo dzisiaj wspominam moją mamę Agnieszkę, którą Pan zabrał do siebie przed 5 laty.Bo właśnie  w dniu 11 listopada 2006 roku, wieczorem,ok.21-ej otrzymaliśmy telefoniczną wiadomość ze szpitale, że mama zasnęła, a potem już serce przestało bić.A jeszcze o 19-tej Alinka była przy niej...
Mama dożyła pięknego wieku, 25 kwietnia tego samego 2006 roku skończyła 90 lat.
Jej życie było trudne, ale i godne.Była wzorem żony i matki.Urodziła i wychowała 3 synów, z których ja jestem najmłodszy.Walczyła o uwolnienie z obozu koncentracyjnego swego męża, a mojego ojca Janka...I po 33 miesiącach tata został zwolniony...Ale potem znów wcielenie ojca do wojska i pobyt we Francji do 1946 roku.Potem rodzi się mój drugi brat, a po 6 latach ja pojawiam się na świecie.
Tata był urzędnikiem na kopalni, zaś mama przez całe długie lata pracowała w handlu jako sprzedawczyni w sklepie...Rodzice wybudowali dom, pomagali się wyuczyć swoim dzieciom...Tata i mama dali nam dobre wzorce życia...
Patrząc z perspektywy lat i dzisiejszej rocznicy,jestem wdzięczny Panu Bogu za moich rodziców. Dziękuję Panu za mamę Agnieszkę, która wyposażyła mnie w te wszystkie rzeczy, które przydały mi się w moim życiu !
Dziękuję Ci Panie Boże za moją MAMĘ !
Sięgając do aplikacji -znaczenie imion, znalazłem opis  imienia Agnieszka, który trafnie określa osobowość mojej mamy;
 Osoba o tym imieniu jest wrażliwa, spokojna, z dużym poczuciem obowiązku. Obdarzona jest wielkimi ideałami. Charakter stały, nieumiejący narzucić drugim swej woli. Cechuje ja odwaga, niezależność myślowa i w działaniu. Jest zawsze dobra nauczycielka i wzorowa matka.-

czwartek, 10 listopada 2011

TORFOWISKA W SOOS (CZECHY)

W czasie pobytu z żoną Alinką w sanatorium we Franciszkowych Łaźniach, wyjeżdżaliśmy często a naszymi przyjaciółmi-Olgą, Tamarką, Mirkiem i Jankiem na różne wycieczki, których celem było poznanie powiatu Cheb w Czechach, jak i miast i miasteczek za granicą, w Niemczech.Wybraliśmy się między innymi do Parku Narodowego w miejscowości SOOS, gdzie znajdują się torfowiska,gejzery, ciekawe okazy roślin, zwierząt i ptaków. Okazy zwierząt i ptaków mieliśmy też okazję zobaczyć w muzeum znajdującym się na obrzeżu parku. Chciałbym zamieścić parę fotek z pobytu w SOOS.








środa, 9 listopada 2011

POZDROWIENIA Z HAITI


Pragnę podzielić się kolejnym listem, jaki otrzymałem od Brata Czesława Bassary. Brat Czesław pisze tym razem z Haiti, gdzie usługiwał na konferencji.

                 Pozdrawiam z Haiti

Czeslaw Bassara 

Port Au Prince, Port-de-Paix, Jacmel i Les Cayes (Haiti), 18 października - 1 listopada 2011

Drodzy Modlitewni Przyjaciele!

Korzystam z nadarzającej się okazji, aby podzielić sie z Wami tym, jak Bóg działa na Haiti pomimo epidemii cholery, traumy potrzęsieniowej i braku podstawowej infrastruktury.

To jest moja druga podróży tutaj po trzęsieniu ziemi jakie miało miejsce 12 stycznia 2010 roku. Tym razem na zaproszenie lidera CEFu, Adline zwiastowałem Słowo Boże  podczas czterech konferencji dla pastorów w różnych częściach Haiti. Rozpoczęliśmy od Port Au Prince, stolicy kraju, gdzie na konferencji mieliśmy ponad 100 pastorów. Następnie pojechaliśmy na północny zachód do Port-de-Paix, gdzie w naszej konferencji wzięło udział ponad 50 pastorów. Trzecia konferencja odbyła się w górzystej części Haiti, w Jacmel i tam przybyło ponad 80 pastorów. Czwarta konferencja na południu kraju zgromadziła ponad 120 pastorów i przywódców chrześcijańskich. Wszystkie te konferencje były prowadzone przez personel CEF. Miałem wielką radość współpracowania z nimi. Mój udział w konferencjach polegał na zwiastowaniu Słowa. Podczas każdej z tych konferencji zajmowałem się trzema tematami, mianowicie: NA CZYM POLEGA CEL ISTNIENIA KOŚCIOŁA, OTOCZENIE: W JAKI SPOSÓB KOŚCIÓŁ MOŻE ZMIENIĆ SWOJE OTOCZENIE? orazDZIECI JAKO PRZYSZLI PRZYWÓDCY. Cieszyły mnie liczne pytania zadawane przez uczestników. Pokazywały, jak bardzo chcą być błogosławieństwem dla kraju i jak bardzo przejmują się i inwestują w następne pokolenie. Dzięki Bogu za to!

Adline, dyrektorka CEF na Haiti napisała do mnie: ‘Drogi bracie Czesławie, Pan posłał ciebie na nasz teren i jesteś dla nas błogosławieństwem. Ludzie dzwonią z gratulacjami i wyrazami wdzięczności za konferencje, a szczególnie za mówcę konferencyjnego. Czuję się ubłogosławiona, że mogłeś nam służyć w tym czasie, a szczególnie że wypełniasz rolę ambasadora naszej służby na Haiti wśród innych. Zawsze będę ci wdzięczna za to, co dla nas zrobiłeś, za ofiarowanie samego siebie i za oddanie się do dyspozycji Pana.’ Jakże jestem szczęśliwy, że Bóg przyprowadził mnie tutaj! I stało się to na rękach Waszych modlitw!

Czy mogę nadal prosić Was o owoce tych konferencji i o przyszłe spotkania jakie mam zaplanowane na Haiti? Jutro mam zwiastować Słowo na spotkaniu personelu Compassion, w sobotę i w niedzielę będę zwiastował Słowo na zgrupowaniu współpracowników CEF, a także będę miał możliwość usłużenia Słowem w jednym z licznych Zborów w Port Au Prince. 

Mam też radość w tym, że już wkrótce pojawią się na naszej stronie www.proword.eu zarysy moich kazań biblijnych w języku kreolskim. Osoba, która sprawdzała teksty powiedziała: ‘Niewiele dla Was zrobiłem, ale to ja otrzymałem błogosławieństwo od Was!’ Adline dodała: ,Oby Pan pobłogosławił Waszą stronę w celu zachęcenia haitańskich pastorów i innych chrześcijan poprzez kazania w języku kreolskim!’ Ilość materiałów pomocniczych dla pastorów w języku kreolskim, używanym na Haiti, jest bardzo ograniczona.

Pragnę wyrazić moją szczególną wdzięczność tym wszystkim, którzy czy to przez modlitwę, czy też przez finansowe wsparcie sprawili, że ta moja podróż na Haiti mogła dość do skutku. Otrzymujecie ten list, bo traktujemy Was za naszych wiernych partnerów ‘Ogłaszania Słowa.’ Życzę Wam i Waszej społeczności wszelkiego błogosławieństwa od Pana!


Czesław Bassara (www.proword.eu)

wtorek, 8 listopada 2011

CZESŁAW BASSARA W PRADZE

Kiedy zakończył się nasz pobyt w sanatorium we Franciszkowych Łaźniach, udaliśmy się z naszym czeskimi przyjaciółmi, Olgą i Mirkiem na niedzielne zgromadzenie do Pragi. W tamtejszym zborze zebrali się chrześcijanie z okolicznych, praskich zborów na wspólnym nabożeństwie.Takie wspólne zgromadzenie odbywa się w każdym miesiącu roku, w którym jest 5 niedziel. W tym roku są 4 takie niedziele.A po nabożeństwie trwają wielominutowe rozmowy.Można się też posilić pysznymi smakołykami przygotowanymi przez siostry.Pan sprawił, że mogliśmy uczestniczyć we wspólnym oddawaniu hołdu Bogu.W zborze tym czekała nas, Polaków miła niespodzianka. Ogłoszono, że w sobotę, 6 listopada odbędzie się konferencja chrześcijańska, na której będzie usługiwał brat Czesław Bassara.
Bardzo nas to ucieszyło.A w miniony poniedziałek kolejna niespodzianka- brat Czesław przysłał do mnie list informujący o Jego służbie w czeskiej Pradze.
Pozwolę sobie zamieścić ten list, życząc jednocześnie Bratu błogosławieństwa Pana  w tej pięknej służbie.

Drodzy Przyjaciele!

Serdecznie pozdrawiamy Was z czeskiej Pragi. Jesteśmy wdzięczni Bogu za możliwość służenia Słowem u naszych południowych sąsiadów. Jest to nasz jedenasty w tym roku wyjazd z usługą Słowem do Czech. Jakiż to wielki przywilej służyć także w kraju Husa i Komeńskiego, wielkich bohaterów wiary, których wpływ odczuwamy do dzisiaj. Jan Hus walczył i zginął na stosie, bo chciał, aby każdy miał Biblię w swoim języku. Jan Amos Komeński zaś był twórcą pedagogiki i to takiej, która za punkt odniesienia obrała Biblię. Komeński wywodził się z Braci Morawskich, którzy jako pierwsi na świecie wyruszyli na podbój świata z Ewangelią, szczególnie do Indian, ale nie tylko. W Nikaragui (w maju br.) spotkałem pastora Braci Morawskich i pracowników misyjnych z jego Zboru. W ubiegłym tygodniu na jednym z rozwalonych pod wpływem trzęsienia ziemi w Port Au Prince na Haiti zauważyłem napis ‘Institut Komenski.’ Komentarza nie trzeba!

Wczoraj usługiwałem wykładami biblijnymi na ogólno-czeskiej konferencji pracowników misyjnych CEF, a dzisiaj w niedzielę w jednych z licznym Zborów w Pradze. Jesteśmy tutaj razem z moją żoną, co jest szczególne, gdyż często muszę podróżować sam. Jutro wyjeżdżamy do Budapesztu na międzynarodowe spotkanie misjonarzy. Bardzo jesteśmy Wam wdzięczni za wszelkie wsparcie w prowadzonej przez nas służbie! Cieszymy się, że mamy w Was oddanych przyjaciół.

Wasi współpracownicy w Panu,

Czesław i Helena Bassarowie
‘Ogłaszanie Słowa’


  

poniedziałek, 7 listopada 2011

JAK SIĘ MODLIĆ ?

Wczoraj, po dłuższej nieobecności spowodowanej wyjazdem do sanatorium Pan pozwolił mi uczestniczyć w niedzielnym zgromadzeniu.I to nie tylko uczestniczyć, ale również pełnić służbę.Zostałem poproszony przez brata Richarda do odczytania wersetów Pisma Świętego, a także,z bratem Stefanem i Andrzejem usługiwać przy Pamiątce Wieczerzy Pańskiej.
Kazanie Słowa Bożego oparte było w głównej mierze na Ewangelii Mateusza, Rozdziale 6, wersety 5-15. Brat Richard O'Connell, który głosił kazanie, oparł je szczególnie o wersety 5 i 6.Wersety te mówią o MODLITWIE, 6:5-modlitwie publicznej, zaś 6:6-modlitwie prywatnej.
Codzienna, systematyczna i konsekwentna modlitwa jest lekiem uniwersalnym, nie zmieni natychmiast sytuacji, ale nastawienie i podejście do problemu!
Pan Jezus(w.6) nie ma nic przeciwko modlitwie publicznej, ale najpierw potrzebna jest modlitwa prywatna! Priorytetem modlitwy indywidualnej, prywatnej, jest poświęcenie czasu dla Pana Boga- mój czas z Panem ! 
Nie będziesz mieć życia modlitewnego(grupa domowa, modlitwa rodzinna, zbór) jeśli nie masz prywatnej społeczności z Bogiem !
W wierszu 6:6 czytamy: "...wejdź do komory swojej"...A więc, chcąc mieć dobrą społeczność z Panem, powinniśmy znaleźć dla siebie odpowiednie miejsce, w którym będzie tylko Bóg i ja! Pan Jezus stale był z ludźmi,apostołami, lecz zawsze znajdował czas na indywidualną modlitwę- rozmowę ze swoim Ojcem!Możemy o tym przeczytać w Ew. Mateusza 24:26, czy w Liście do Efezjan 12:3...Nawiasem mówiąc, pojęcie "komora" występuje w Biblii 4-krotnie...
Aby mieć dobrą społeczność z Bogiem, powinniśmy:
1. znaleźć swoje miejsce na modlitwę(komorę);
2. ustalić porę i czas modlitwy;
3. określić ilość czasu na modlitwę;
4. zakreślić tematy modlitwy;
Modlitwa to mój prywatny czas z Bogiem, to czas poświęcony mojemu Panu ! Wszystko inne przestaje być ważne, najważniejszy jest mój Pan, mój Bóg !!!
W Piśmie Świętym odpowiednikiem komory jest starotestamentowe Miejsce Najświętsze w Przybytku, w którym mógł przebywać tylko jeden człowiek.
Ad 2. Pora i czas modlitwy.
Według naszego Pana mamy kilka przykładów w Biblii na temat pory i czasu modlitwy, o czym możemy się dowiedzieć z Ew. Mat. 5:17, z Ks. Daniela, czy z Psalmu 55 Dawida...Biblijny wzór to modlitwa 3 razy w ciągu dnia!
Każdy wierzący człowiek musi mieć określone priorytety. Modlitwę poranną powinniśmy ukierunkować głównie na Pana Boga, Jemu dziękować i oddawać hołd i uwielbienie! Bogu , w modlitwie porannej poświęćmy cały dzień !
Ad 3.Ile czasu mamy poświęcić na prywatną modlitwę do Boga?
W Biblii nie ma określonego czasu na prywatną modlitwę.Ale, jeśli nie jestem w stanie poświęcić minimum 30 minut na codzienną modlitwę, to chyba sobie kpię z Pana Boga!Bo przecież na wszystkie inne czynności,  hobby, potrafię przeznaczyć o wiele więcej minut i godzin(np. oglądanie telewizji, chodzenie" po sklepach", wypady za miasto, itp), a dla swego Niebiańskiego Ojca nie potrafię znaleźć 30 minut dziennie? A te 30 minut można jeszcze podzielić, np. modlić się 15 minut rankiem, 10 minut po południu , 5 minut wieczorem.Jest to oczywiście podpowiedź, sugestia...Każdy może indywidualnie ustalić czas codziennej modlitwy; ważne jest by o niej(modlitwie) nie zapominać i jej nie zaniedbywać, czy ją spłycać...
Ad 4.Ustalone tematy modlitwy.
Apostoł Paweł, pisząc Listy, wielokrotnie mówi: "przypominam was w modlitwie"...Paweł miał ustalone tematy modlitwy.Modlitwa powinna być poświęcona rodzinie, zborowi, służbie...W modlitwie musi być prowadzenie Ducha Świętego! W Ew. Mat. 6:6 mamy do czynienia z unikalnym wersetem, unikalnym ze względu na ilość zaimków, których jest osiem. Werset ten jest skierowany bezpośrednio do ciebie("ty")... W wersecie tym jest podkreślona ważność intymności między mną a Panem Bogiem!!!
NIGDY NIE MÓDLMY SIĘ DO DUCHA ŚWIĘTEGO, ALE ZAWSZE DO BOGA OJCA, W IMIENIU PANA JEZUSA PRZEZ MOC DUCHA ŚWIĘTEGO !!! Tylko do Pana Boga i do nikogo innego! Modlitwa do każdego innego jest bałwochwalstwem i grzechem przeciwko I Przykazaniu !
ABBA-, pojawiające się 4-krotnie w Biblii, oznacza do Pana Boga Ojca swego własnego ! Ja wiem, że cokolwiek mnie dotyka, służy ku mojemu wzrostowi wiary.Panu Bogu musimy dziękować za wszystko, bo jest to dla mojego dobra...Dzięki modlitwie, może zostać rozwiązanych wiele moich problemów...Najważniejszą rzeczą jest codzienny plan modlitwy, wyznaczenie priorytetów i tematów oraz pragnień.Im więcej będziesz się modlić, tym więcej będziesz miał pragnień !Zachęcajmy się wzajemnie do modlitwy.Nie zniechęcajmy się brakiem natychmiastowych owoców... Prorok Jeremiasz przez 40 lat nie widział owoców swej modlitwy. Ale to dzięki Jeremiaszowi nawrócili się: Daniel, Ezechiel, czy Mabakuk...Owoce naszej modlitwy mogą przyjść za rok, za 10 lat, na łożu śmierci, a nawet po naszym odejściu z tego świata.Nie my o tym decydujemy. Decyzja zawsze należy do suwerennego PANA BOGA !!!
My mamy być wierni i posłuszni w modlitwie!"A Ojciec Twój odpłaci tobie", czytamy w wersecie 6, rozdziału 6 Ewangelii Mateusza.Każda modlitwa jest służbą, podobnie jak kazanie, ewangelizacja...Konsekwencją modlitwy jest odnawianie relacji z Panem Bogiem;im więcej się modlimy, tym bardziej jesteśmy podobni do Pana...Stajemy się lepszymi ojcami, matkami, pracownikami, pracodawcami..Im więcej modlitwy- tym mniej gniewu we mnie!                
                           MODLITWA  TO  JEDYNE  ROZWIĄZANIE !!!

 


    

piątek, 4 listopada 2011

FRANCISZKOWE ŁAŹNIE

Serdecznie witam po dość długiej nieobecności.Tak się złożyło, że Pan pozwolił mi wyjechać wraz z żoną do czeskiej miejscowości uzdrowiskowej Franciszkowe Łaźnie, która to miejscowość znajduje się blisko granicy z Niemcami, przy przejściu granicznym w mieście Cheb.Uzdrowisko we Franciszkowych Łaźniach, po niemiecku znane jako Franzbad istnieje już od 1793 roku. Na leczenie i poratowanie zdrowia przyjeżdżają tam głównie Czesi i Niemcy.My byliśmy "rodzynkami" w tym sanatorium.Każdy z nas miał po 18 zabiegów(w ciągu 2 tygodni). Były to kąpiele borowinowe, masaże podwodne, masaż klasyczny i inne.Mogliśmy też korzystać w ramach pobytu z sześciu 2-godzinnych kąpieli w pięknym aqaparku, o nazwie AQUAFORUM.Wyjeżdżaliśmy też na wycieczki do Karlowych Warów(47 km) oraz Mariańskich Łaźni.Wybraliśmy się też do Niemiec na zakupy i w celach turystyczno-poznawczych.Czas szybko minął i trzeba było wracać do domowych pieleszy.Byliśmy bardzo zadowoleni z pobytu.A ten wyjazd mógł być zrealizowany dzięki naszej Siostrze w Chrystusie Oldze, która zaprosiła nas na wspólny pobyt w tym pięknym, pamiętającym czasy cesarza Franciszka Józefa uzdrowisku.






















Dziękujemy Panu Bogu za opiekę i wszystkie łaski, którymi nas obdarzał i obdarza!