poniedziałek, 12 grudnia 2011

MODLITWA I SUWERENNOŚĆ PANA BOGA

" A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani" Ew. Mateusza 6:7


Czy modląc się do Boga mamy zadbać o ilość wypowiadanych słów, czy też raczej powinniśmy myśleć o jakości naszej modlitwy?
Odpowiedź na to pytanie stała się kanwą rozważań Słowa Bożego wygłoszonego przez brata Richarda O'Connella na niedzielnym zgromadzeniu w dniu 11 grudnia 2011 roku.Odpowiedź wydaje się, że  jest oczywista.Bo jeżeli w modlitwie będziemy się skupiać na jakości, to ilość będzie automatycznie rosnąć.Przebiegłość szatana polega na tym, że mając określony czas na modlitwę codzienną, będzie się starał byśmy stracili jakość w modlitwie.
A modlitwa to rozmowa, słuchanie, radość i zadowolenie z obecności Pana Boga. W Starym Testamencie, w Księdze Kapłańskiej 18:25,a w Nowym Testamencie
w Dziejach Apostolskich 19:32-35  słyszymy, jak przez 2 godziny zebrani w Efezie krzyczą jak wielka jest Artemida Sueska...Nadużywanie świętego imienia Boga jest w rzeczywistości obrażaniem Go, bo jest to tylko powtarzanie jak mantra bez zaangażowania naszego umysłu i serca.Niestety, wielokrotnie i dzisiaj tak się dzieje na zgromadzeniach...Modlitwa musi być świadomą i przyjemną rozmową z Bogiem! Nie może być potokiem słów i rutynowym ich powtarzaniem.
Początkiem przebudzenia jest modlitwa !
A co robić, by modlitwa była właściwa? W systematycznej, codziennej modlitwie powinniśmy się modlić o swoje dzieci, modlić się razem z nimi,własnym przykładem uczyć dzieci jak się modlić, modlić się o dzieci naszych braci i sióstr...; to jest wielki przywilej modlić się wymieniając z imienia dzieci naszego braterstwa! Dobrze jest, gdy mamy usystematyzowane tematy naszych modlitw.
Może pojawić się pytanie: po co mamy się modlić, jeśli Bóg nas zna? Czy mamy w modlitwie  zmieniać plan wszechmocnego i wszechwiedzącego Pana Boga?
Kaznodzieja wymienił 15 biblijnych  powodów, dlaczego mamy się modlić.Jeden
z  głównych powodów to rozkaz ze Słowa Bożego-Biblii.
Dzięki modlitwie mamy społeczność z Panem Bogiem; otrzymamy, zgodnie z Bożą obietnicą nagrodę.Im więcej czasu( oczywiście efektywnego i dobrej jakości) spędzam z Bogiem, tym bardziej jestem i noszę z sobą podobieństwo do Boga.
Muszę zmieniać siebie poprzez modlitwę!
Bóg uwielbia błogosławić ludziom. On sprawiedliwie obdarza nas nagrodami.
Szczodrobliwy i hojny jest BÓG !!!

sobota, 10 grudnia 2011

PROROK IZAJASZ O JEZUSIE CHRYSTUSIE

Wiele, wiele lat wcześniej, żyjący w Jerozolimie Prorok Izajasz na kartach swojej Księgi opisał , jak będzie wyglądał przyszły Izrael.Opisał również( co Żydzi omijają) przyjście na świat Mesjasza, Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Smutne jest to, że Żydzi oczekiwali Mesjasza, a gdy już był na ziemi, to odrzucili tę prawdę.
Chciałby przypomnieć, co pisał o Synu Bożym prorok Izajasz:
Księga Izajasza 53:
1.Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło?
2.Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl i jako korzeń z suchej ziemi.
Nie miał podstawy ani urody, które by pociągały nasze oczy,i nie był to wygląd, który by nam mógł się podobać.
3.Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na niego.
4.Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie.
A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
5.Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze.
Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
6.Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
7.Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.
8.Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony.
9.I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach.
10.Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje życie
w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni.
11.Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci.Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie.
12.Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony.
On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.

Czyż Żydom potrzebne było(i jest) więcej dowodów na przyjście Mesjasza?    

środa, 7 grudnia 2011

"PRZEKREŚLENI"

Do moich rąk trafiła frapująca książeczka pod tytułem  "Przekreśleni". W książce tej możemy znaleźć wyznania- świadectwa byłych więźniów. Mężczyzn, którzy trafili za kratki i odsiadywali długoletnie wyroki za przestępstwa, których dopuścili się przeciwko mieniu, zdrowiu i życiu innych ludzi.Z ich opowiadań dowiadujemy się, co doprowadziło ich do konfliktów z prawem.Na okładce książeczki znajdujemy następującą informację: "Ludzie, którzy nie widzieli już dla siebie nadziei, opowiadają o tym, co spowodowało całkowity zwrot w ich życiu.
Piotr: Po dziewięcioletnim pobycie w więzieniu bał się wyjścia i życia na wolności.

Tadek: Szukał upragnionej wolności w alkoholu.

Wojtek: Przez dwanaście lat był nałogowym narkomanem.

Tomek: Gdy miał pięć lat, zmarła mu matka i został sam z ojcem alkoholikiem.

Józek: Mieszkał na dworcu i pił czysty denaturat.

Wszystkich  łączy nie tylko kryminalna przeszłość, ale również doświadczenie prawdziwego przebaczenia i zmiany."     A zmiana ta mogła się dokonać wyłącznie przez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa.Oni uwierzyli! Dzięki temu ich życie się odmieniło! 








poniedziałek, 5 grudnia 2011

CHRZEŚCIJAŃSKA DOSKONAŁOŚĆ

"Nie dlatego, że już to osiągnąłem albo że już jestem doskonały [...] (Flp 3,12).


Błędne może wydawać się stwierdzenie, że Bóg chce nas uczynić doskonałymi dowodami swoich możliwości. Celem Pana Boga jest pojednać nas ze sobą.
Obecność Boga w naszym życiu polega na szczerej i żywej więzi z Jezusem Chrystusem.Oddaniu się Jemu zarówno w zdrowiu, jak i chorobie!
Chrześcijańska doskonałość nie jest i nie może być ludzką doskonałością.
Chrześcijańska doskonałość jest doskonałością więzi z Bogiem !
Więź z Panem Bogiem wyraża się często w błahych, wydawałoby się na pozór, aspektach ludzkiego życia.Gdy oddasz swe życie Jezusowi:
-bezsensowne wydają się sprawy, którymi musisz się zająć;
-wydaje ci się, że inni wiodą idealne życie;
Ale ludziom tym się wydaje, że wystarczą ich starania i zabiegi, a wcale do tego nie trzeba Boga.Ale w dzisiejszym, brudnym i upadłym świecie samemu nie da się tego osiągnąć.Będąc chrześcijaninem jestem powołany do bliskiej więzi z Bogiem. Moje życie nie ma być podziwiane przez innych ludzi, lecz mają oni widzieć we mnie głód Boga.Mój egoizm- myślenie o sobie, przeszkadza być użytecznym dla Pana Boga.Pan Bóg nie chce bym był eksponatem muzealnym!
Pan Bóg prowadzi chrześcijanina do takich miejsc, w których będzie użyteczny dla Niego.Pozwólmy Panu Bogu, by robił z nami to co się Jemu podoba .By nie było to na naszą chwałę, lecz na cześć i chwałę Najwyższego !


Powyższy tekst powstał w oparciu o rozważania O. Chambersa , które zostały zamieszczone w kalendarzu "Ku Tobie Boże mój".






niedziela, 4 grudnia 2011

CZAS BOŻEGO NAWIEDZENIA

Ten tajemniczy tytuł był treścią dzisiejszego kazania Słowa Bożego, który wygłosił brat Grzegorz Rzyczniok. Kazanie rozpoczęło się od informacji, iż 1/3 Ewangelii  poświęcają ewangeliści ostatniemu tygodniowi życia Jezusa Chrystusa. Wejście, a właściwie wjazd Pana Jezusa na osiołku do Jerozolimy  Ewangelista Łukasz nazywa trzęsieniem ziemi.Czytamy, że jeśli ludzie zamilkną, to kamienie zaczną krzyczeć.To przyroda nieożywiona zacznie krzyczeć!
Wejście Pana Jezusa do Jerozolimy było bardzo znaczące, powiedzielibyśmy dzisiaj, że spektakularne.Do tej pory Pan Jezus działał subtelnie, w ukryciu.
A w momencie wjazdu do Jerozolimy zadbał o rozgłos.Przyjaciel Pana , Łazarz,
umiera.Jezus zostaje o tym powiadomiony. Ale nie śpieszy się do niego.Gdy przybywa, Marta robi Mu  wyrzuty.Ale zarówno ona, jak i inni ludzie nie wiedzą, że Pan Jezus jest panem życia i śmierci.Żydzi uważali, że do 3 dni można wskrzesić zmarłego.Wierzyli też, że jedynie Mesjasz to może zmienić.Pan Jezus, wskrzeszając po 4 dniach Łukasza udowodnił Żydom, że to On jest Mesjaszem. Ale oni nie uwierzyli, w dalszym ciągu oczekiwali i oczekują Mesjasza.Żydowski Sanchedryn postanowił zabić Pana Jezusa; żydowscy arcykapłani podjęli też decyzję o zabiciu Łazarza.Chcieli za wszelką cenę ukryć przyjście na ziemię Syna Bożego - oczekiwanego Mesjasza!...Pan Jezus zadbał, by w szczegółach zaplanować wejście do Jerozolimy.Wielkie było oczekiwanie mieszkańców Jerozolimy.Jedni oczekiwali, że rozprawi się z Rzymianami, inni zaś, że przywróci blask domowi Dawida ("a myśmy oczekiwali, że Jezus odkupi Izraela"). Pan Jezus po raz ostatni, zmierzając do Jerozolimy, przedstawia swoje oczekiwania.Wiedział, co było w każdym człowieku. Wszystko ma pod kontrolą i ma władzę nad wszystkim.Do Niego należy wszystko, a nam tego tylko użycza.Triumfalnym wjazdem do Jeruzalem proklamuje się jako Mesjasz.
Wypełniają się proroctwa Zachariasza.Uczniowie tego nie rozumieli(Ew. Jana).
Hosanna, hosanna- śpiewali Mu ludzie(Ps. 118).Wjazd do Jerozolimy opisany jest też w Talmudzie-werset 7 i dalsze...Jezus nie często ronił łzy płaczu. Ale wtedy zapłakał nad losem ludzi. Wiedział, co czeka Jerozolimę. Apostoł Jan w swoim Liście pisze, że uwierzyliśmy, że nastał czas Bożego nawiedzenia! Wiekowa Anna  po całej Jerozolimie rozgłaszała, że Bóg ich nawiedził...Mężowie Boży byli konfrontowani z trudnymi sytuacjami. Poprzez trudne sytuacje Pan Bóg chce nas zmieniać.Te sytuacje i okoliczności mogą nas zmieniać na Jego podobieństwo.
Pan Bóg tak może pokręcić nasze drogi, byśmy się czegoś nauczyli i odkrywali Jego głos...Pan Jezus na koniec dnia wraca do domu Łazarza. Hosanna, hosanna !


sobota, 3 grudnia 2011

BOŻA ŁASKA

"Przeto upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze."
                                        Dz. Ap.3,19
"Objawiła się bowiem łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi."
                                        List do Tytusa 2,11


Oto są wieczne zlitowania
i każdą myśl przewyższa to,
że do grzesznika Bóg się skłania,
by z wiecznej śmierci zwolnić go,
przekleństwo grzechu z niego zdjąć,
do chwały Jezusowej wziąć.


Nie musisz iść na potępienie,
każdemu Bóg dopomóc chce!
Dlatego zstąpił Syn na ziemię,
a potem w niebo wzniósł On się,
Od tronu łaski przezeń już
obfitość łaski spływa wciąż.


O, łasko, która wymazujesz
przez krew Jezusa każdy grzech,
ogłaszać wszędzie nakazujesz
o odpuszczaniu przestępstw wszech,
zbawienie, pokój dając wraz.
Jak jest cudowny łaski czas !




Powyższy wiersz został zamieszczony w kalendarzu "Dobry Zasiew"

czwartek, 1 grudnia 2011

W SKRUSZE

Przeglądając stare książki, znalazłem wiersze naszej wspaniałej, polskiej   poetki, Marii Konopnickiej (1842-1910). Znałem "świecką" twórczość poetki. Ale właśnie w tym opracowaniu znalazłem piękne strofy wierszy, których treścią jest wiara w Jezusa Chrystusa...Chciałbym zamieścić jeden z bardziej znanych wierszy   "W skrusze"

                                     W skrusze

Jeślim obraził, jeślim Cię zasmucił,
Jeśli niebacznie odbiegłem od Ciebie,
Wyciągnij dłoń swą, ażebym się wrócił,
Ojcze mój z niebie !


Dziecko ja Twoje! Choć słabe, niekarne,
Choć się z Twej ścieżki odbiję w bezdroże,
Ku Tobie wołam, ku Tobie się garnę,
Przebacz mi, Boże !


Obmyj mą duszę, wróć serce mi wolne,
Niech znów Ci śpiewam pieśń chwały radosną,
Niech będę czysty, jak lilie te polne,
Co w niebo rosną ! 


Otrząśnij skrzydła Twojego anioła,
Z ziemskiego pyłu i z ziemskich dróg błota,
I niech mu znowu zabłyśnie u czoła
Gwiazda Twa złota !


Grobowiec Marii Konopnickiej na cmentarzu we Lwowie, gdzie byliśmy z moją żoną Alinką w sierpniu 2008 roku.