niedziela, 16 stycznia 2011

Wąska Droga: Przyszło natchnienie.

Wąska Droga: Przyszło natchnienie.: " Od dłuższego czasu miałem zamiar utworzyć swojego bloga.Zapominałem o tym zamiarze. Ale wczorajszej nocy, kiedy nie mogłem zasn..."

sobota, 15 stycznia 2011

Moje dzieci.

    Pan Bóg obdarzył mnie(nas) wspaniałymi dziećmi: Remigiuszem i Nadią oraz ich "drugimi połowami", czyli Katarzyną i Mariuszem.Od kilkunastu lat mają swoje rodziny,dzieci, którym poświęcają wiele czasu i uwagi, starając się je dobrze wychować.Dziękuję Bogu za łaski, którymi codziennie ich obdarza, za ich życie oraz zdrowie. Proszę Cię Panie, abyś ich prowadził !












Kilka fotek, które znalazłem w moim archiwum , na których są: Remigiusz, Nadia, Katarzyna i Mariusz.

piątek, 14 stycznia 2011

Podziel się z potrzebującymi...

    W Liście Ap. Pawła do Hebrajczyków 13:16 czytamy:
:A nie zapominajcie dobroczynności i pomocy wzajemnej; takie bowiem ofiary podobają się Bogu."

Niebiosa się cieszą, a moje serce raduje, gdy widzę hojność braci i sióstr z mojego zboru,mogących się dzielić tym co mają, z potrzebującymi.My, chrześcijanie , udzielamy pomocy potrzebującym na co dzień, z potrzeby naszych serc.Bo jakże można być chrześcijaninem i nie robić tego, co wskazał nam  Jezus Chrystus?
Ale jeszcze bardziej (?) się ucieszyłem, gdy widziałem w ostatnich dniach pomoc "innych ludzi",którzy nie są nowonarodzeni.Nasz zbór przygotowywał paczki na wyjazd do dzieci z domów dziecka na Ukrainie.Moja żona, która jest uczestnikiem tej Misji charytatywnej opowiadała rodzinie i w niektórych sklepach prowadzonych przez  znajomych , o wyjeździe.Nikogo nie namawiała, nie naciskała i nie prosiła o wsparcie.I cóż się okazało? W kwiaciarni pani kwiaciarka wyciągnęła pieniądze i prosiła, by za to kupić słodycze dla dzieci.Właścicielka sklepu i zakładu krawieckiego przekazała bluzeczki, bieliznę, spodnie i kurtki zimowe.Część tych rzeczy przyniosła osobiście do naszego domu.Nasza znajoma, gdy byliśmy wczoraj na spotkaniu biblijnym, pozostawiła pod drzwiami reklamówkę ze słodyczami. A nasza synowa oraz bratanica przywiozły ubranka, kurteczki, bluzy itp., abyśmy je przekazali dzieciom.
Wiem, że wielu członków Misji spotkało się z podobnymi sytuacjami.Ja chciałem się podzielić tym, co się wydarzyło w naszym domu i co dało mi wiele radości.
   Dzisiaj rano,3 samochody (1 bus, 1 kombi oraz duży samochód osobowy), załadowane po brzegi "towarem",udały się na Ukrainę. Bracia i siostry odwiedzą 2 domy dziecka, udadzą się do ludzi starszych, a także wezmą udział w nabożeństwie.Modlę się o szczęśliwy przejazd, pobyt oraz powrót do domu.


Niech Ręka Boga chroni moich braci i siostry! Niech Dobra Nowina trafi do tych, którzy jeszcze jej nie znają! Panie, błogosław !  

P.S. Zamieszczone fotografie zostały wykonane w czasie pobytu na Ukrainie w styczniu 2010 r.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

MODLITWA PAŃSKA-rozmyślania.

   W Ew.Mateusza 6:9-13 poznajemy modlitwę "Ojcze Nasz"
9.A wy tak się módlcie:
   Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
   Święć się imię Twoje,
10. Przyjdź Królestwo Twoje,
      Bądź wola Twoja, jak w niebie,tak i na ziemi.
11.Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj,
12.I odpuść nam nasze winy, jak i my
     odpuszczamy naszym winowajcom;
13.I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego;
     Albowiem Twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.

Kilka dni temu pisałem na temat przebaczenia.Tak się złożyło, że na wczorajszym zgromadzeniu zboru rozważane było Słowo Boże, którego myślą przewodnią było przebaczenie.To pogłębione studium brat Darek przybliżył w oparciu o Modlitwę Pańską "Ojcze Nasz" Chciałbym podzielić się wnioskami, które wynikają z powyższego kazania.
- Nikt nie pozostaje 24 godziny/dobę nienaganny, dobry;
-Każdy z nas ma jakiś ukryty sekret, lęk przed ujawnieniem grzechu jest dla niego przerażająca;
-Każdy z nas podlega lękowi przed karą i świadomość odpowiedzialności;
-Boimy się, że zabraknie nam czasu i nie zdążymy odpokutować;
-Pamięć o naszych czynach tkwi przede wszystkim w naszych sercach; to w sercu tkwią myśli, których nie możemy się pozbyć;
Lecz  myśli te mogą zostać przykryte przez coś większego-PRZEBACZENIE. Przebaczenie jest ciepłem Ewangelii. Przebaczenie to anulowanie listu dłużnego(Mat.18:35-"Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy nie odpuści z serca swego bratu swemu")
Przepuszczając winy innych  pozwalamy, aby Bóg odpuścił nam nasze grzechy.
                "Tylko ci, którzy są czystego serca, Boga oglądać będą !"
Bez przebaczenia nie może być wolności od pamięci i kary.
To co wychodzi z ust, plami człowieka.
Na świecie są sami dłużnicy.Im więcej widzą problemów,tym bardziej ich to obciąża w myśleniu.Jeśli w naszych sercach są tylko dobre rzeczy, to złe rzeczy nas opuszczają.
                Nie   można   przebaczyć,   nie   zapominając !
Jezus Chrystus zachęca nas, byśmy zapominali o złych rzeczach, bo to może nas przerastać(Ew.Łukasza 7:41-47). Im nasz dług jest większy, tym lepiej potrafimy miłować.W Ew. Mateusza 18:23-35,widzimy, że sługa nie zrozumiał, co oznacza darowanie długów.Bo my nie jesteśmy w stanie oddać naszego długu. Odpuszczając grzech,  mamy czystą kartę
               Czysta karta to najpiękniejsze zaproszenie do Królestwa Niebieskiego !!!

P.S. Tekst został napisany w oparciu o kazanie Słowa Bożego brata Dariusza Czyszczonia, wygłoszonego na nabożeństwie w zborze KWCH w Palowicach 9 stycznia 2011 roku.

piątek, 7 stycznia 2011

Nieposłuszeństwo Bogu Abrama.

I Ks.Mojżeszowa 15:5-6:
"Potem wyprowadził go(Pan Bóg) na dwór i rzekł: Spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeśli możesz je policzyć! I rzekł do niego: Tak liczne będzie potomstwo twoje."
"Wtedy uwierzył (Abram) Panu, a On poczytał mu to ku usprawiedliwieniu."

I Mojż. 16: 2,4 :
" Rzekła więc Saraj do Abrama: Oto Pan odmówił mi potomstwa, obcuj, proszę, z niewolnicą moją, może z niej będę miała dzieci. I usłuchał Abram rady Saraj."
"A on obcował z Hagar(niewolnicą), i poczęła.Lecz gdy spostrzegła, że poczęła, zaczęła pogardzać panią swoją."

Wersety powyższe, jak też inne z Rozdz. 16, I Księgi Mojżeszowej rozważaliśmy na spotkaniu biblijnym.W czasie ożywionej dyskusji,próbowaliśmy odpowiedzieć między innymi na następujące pytania:
   - dlaczego Abram nie był wierny obietnicy Boga ?
   - jaki był grzech popełniony przez Saraj?
   - jaki grzech popełniła Hagar?
Abram, gdy Bóg obiecał mu liczne potomstwo, był już wiekowym mężem. Podobnie  Saraj była już w kwiecie wieku. Lecz Bóg powiedział mu, że jego potomstwo będzie liczne, jak gwiazdy na niebie. Abram uwierzył Bogu! Sara jednak, nie wiadomo, czy nie znała Bożych obietnic, czy też jej wiara była słaba, bo namówiła Abrama do cudzołóstwa, a mąż uległ jej namowie, zapominając o tym, co mówił Bóg.
Współżył z niewolnicą Hagar, która dała mu potomka.
I w tym momencie pojawia się ludzka zazdrość, złe traktowanie innego człowieka, ale też pycha i traktowanie  innych z wyższością. Bo  u Saraj pojawiła się kobieca zazdrość o drugą kobietę, zawiść o spełnienie się tej drugiej kobiety w macierzyństwie. Hagar zaś stała się w swoim przekonaniu lepsza od Saraj, stała się pyszna i nieposłuszna swojej Pani. Ucieka z domu Abrama, ale spotyka Anioła, który w imieniu Boga przekazuje jej błogosławieństwo. Informuje ją jednak o tym, jakim złym człowiekiem będzie jej nowo narodzone dziecię.
Jednocześnie Anioł Pański karze jej wrócić do domu swej pani i być jej posłuszną.I tak uczyniła.

Powyższa historia pokazuje nam człowieczeństwo Abrama(Abrahama), jego zalety(których tu akurat jest mało), ale i jego ludzkie wady.Zarówno Abram, jak i Saraj(Sara) ,a także Hagar są uosobieniem ludzkich wzlotów i upadków. Wiary w Boga, ale też zapominania o Nim i kroczenia własną drogą.Pokazany jest grzeszny człowiek i jego zmagania z grzechem.Taki grzeszny, jak każdy z nas. Urodziliśmy się jako grzesznicy i całe życie musimy zmagać się z grzechem.
Abraham był mężem Bożym ! Sara była Bożą niewiastą. Zmagali się z podszeptem szatana, nie raz ulegli złemu. Ale zwycięsko stoczyli ten bój.Uwierzyli Bogu, a Bóg, mimo, że wiele razy Go zawiedli, to im sowicie wynagrodził.
My też, grzesznicy z urodzenia, musimy uwierzyć Panu Jezusowi, naszemu Bogu !
Człowiek może zawieść, ale Pan Bóg nigdy nie zawiedzie!

P.S. Moje przemyślenia, o których napisałem są oczywiście namiastką rozważań wersetów biblijnych.Każdy z nas jest ograniczony ludzkim rozumem.Jedynie Bóg  to rozumie i tylko On potrafi to  ocenić.Do Niego, i tylko do Niego należy obiektywna ocena, bo nasze oceny będą zawsze subiektywne.